Zanim zrezygnujesz zobacz co tracisz...

Autorzy: Michał Pokrywczyński, Przemysław Jabłoński, Bartek Nowakowski, Sebastian Jankowski, Konrad Frydrych, Szymon Gołdyn.

Dzień czwarty

czwartek, 24 maja 2018
Alina Walasek

DNIA CZWARTEGO zostaliśmy obudzeni przez znany nam z dni poprzednich gwizdek porucznika, zapraszający na zaprawę.

 

Po śniadaniu mieliśmy grać w paint-ball, ale przez przykre zrządzenie losu grę trzeba było przesunąć. Jednak czas nie mógł być stracony, więc udaliśmy się w rejon walk, by ćwiczyć ewakuację z pola walki. Realności w tych ćwiczeniach dodała pirotechnika i radiotelefony przez które łączyliśmy się by wezwać na pomoc śmigłowiec. Po ćwiczeniach obiad, krótki odpoczynek i długo oczekiwany paint-ball. Porucznik przygotował dla nas bardzo ciekawe scenariusze. W pierwszym z nich mieliśmy zaatakować i przejąć flagę broniących się wrogów. Drugi scenariusz był nieco bardziej ekscytujący. Zakładał on przejęcie trzech zrzuconych skrzynek i zdobycie ich, oraz obronę przed wrogą drużyną. Po rozgrywkach wróciliśmy do obozowiska, ale na nowe atrakcje nie czekaliśmy zbyt długo. Trzeba było przecież zaliczyć egzamin z norm wojskowych. Były to: rzut granatem do wyznaczonego celu, strzelanie, ładowanie magazynku, zakładanie opaski uciskowej i opatrunku izraelskiego ,zakładanie maski przeciwgazowej. Wszystko oczywiście w określonym czasie. Sprawdzenie naszych umiejętności przebiegło bardzo sprawnie, dlatego po kolacji mieliśmy zorganizowane ognisko, kiedy to mogliśmy podzielić się wrażeniami i wspólnie pośpiewać. Kiedy przyłożyliśmy głowy do poduszek (oczywiście oprócz warty) i zdążyliśmy zasnąć, nastąpiło zerwanie nas z łóżek. Okazało się, że czekał nas jeszcze jeden sprawdzian- tym razem teoretyczny. Po nim spokojnie wróciliśmy spać do namiotów.

Foto:Alina Walasek